Kredyty bez zaświadczeń o dochodach

By | Luty 1, 2010

Ostatnio często się mówi o dotacjach unijnych. Chyba nie ma Polaka , który by o nich nie wiedział. Niby wszyscy wiedzą ale jak by zapytać się ich jakie są programy, w ramach których realizowane są różne projekty to niemal 98% osób odpowie , że nie ma zielonego pojęcia. Podobna świadomość nasza jest także w temacie kredyty bez zaświadczeń o dochodach.

Mimo , że niby jestem „osobą z branży” ,która niejako w języku ekonomiczno-prawnym radzi sobie całkiem nieźle, miałam ogromne problemy ze znalezieniem konkretnych informacji o aktualnych projektach. Szukałam wszędzie. W urzędach pracy, na stronach konkretnych agencji, na stronach ogólnych o funduszach, na stronach oficjalnych funduszy.  Musze przyznać , że maja tam niezły bałagan. W końcu wkurzyłam się, bo informacje jakie znajdowałam albo były nierzetelne, albo nieaktualne albo w ogóle wyrwane z kontekstu i ciężko było się połapać co i jak. Często w internecie ludzie mylą ten temat z zagadnieniami typu kredyty bez bik i zaświadczeń o dochodach (Kredytol.pl).  Zadzwoniłam więc do jednego z biur regionalnych, dokładnie do biura funduszu regionalnego warmińsko-mazurskiego. Przy telefonie zastałam Panią , która chyba nie rozumiała mnie do końca i zdawała się wydawać nieco zdziwiona gdy zapytałam ją czy konkretny program jest jeszcze aktualny i czy dalej można składać wnioski. Po chwili namysłu powiedziała mi, że przekieruje rozmowę do osoby ( jej zdaniem) bardziej kompetentnej. No więc dobrze, rozumiem nie każdy może się znać na wszystkim. Po miłej uspokajającej muzyce odezwał się męski głos , który brzmiał niemal jak Barry White. Ucieszona , że w końcu otrzymam odpowiedz na moje nurtujące pytania , z nadzieją w głosie zapytałam.

Pan jednak jak się okazało, odpowiedzi nie znał ale obiecał , że się dowie. No i znowu przyszło mi czekać. Po niecałych 15 minutach ( kiedy już planowałam się rozłączyć), odezwał się jeszcze inny głos w słuchawce ,który to życzliwie mnie przeprosił i poinformował, że program już jest nie aktualny bowiem nabór wniosków już został wstrzymany i teraz jest etap konkursowy, ale mogę spróbować za rok. Po czym powiedziano mi , że przecież wszelkie informacje znajdują się na stronie. Skoro to takie oczywiste, to dlaczego ja tego nie mogłam znaleźć? Dlaczego tym bardziej pracownicy biura nie mieli o tym pojęcia? Wiem jedno, że otrzymane dotacje musiałabym przelać na konto tp sa , która solidnie zarobiła na moim telefonie.

Dodaj komentarz