Czas na randki

By | Lipiec 11, 2008

Zakłady bukmacherskie były moją pasją od małego. Jako nieletni, nie mogliśmy legalnie obstawiać, korzystaliśmy więc z pomocy starszych kolegów. Czasami robiliśmy też typy dla naszych tatusiów.

Sport był pasją całej naszej dzielnicy, nawet większą niż randki, nic więc dziwnego, że u pana Eugeniusza zawsze był tłok. Każdy z nas w coś tam amatorsko pogrywał, najczęściej w piłkę nożną. Wspomnę też, że każdy mecz w telewizji był przez nas oglądany. No i oczywiście, co niedzielę byliśmy na stadionie, gdzie grała nasza drużyna. Nasz trener z zajęć SKS starał się, aby przynajmniej jeden z nas został wychwycony do jakiegoś klubu i może później zrobił karierę.

Wiązało się to, z prawie codziennymi, intensywnymi treningami. Tak intensywnymi, że rzadko ku przerażeniu naszych matek zostawał czas na naukę, a cóż dopiero na randki z interesującymi dziewczynami. Udało mi się zostać zauważonym przez reprezentanta regionalnych klubów piłkarskich, który po ostatnim meczu drużyn szkolnych zgłosił się do mnie i do matki z pytaniem, czy nie chciałbym pojechać do sąsiedniego miasta na mały pokaz moich umiejętności piłkarskich. Po rozmowie z matką odmówiłem, doszedłem do wniosku że nie poświęcę życia na sport. Chcę skończyć studia.